• Wpisów: 156
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:30
  • Licznik odwiedzin: 11 506 / 1293 dni
 
theory.of.happiness
 
Pożegnania są trudne ale niestety nieuniknione. Dla mnie są one jednak szczególnie trudne. Tym bardziej jeśli muszę pożegnać się z ukochanym. Jeśli przy pożegnaniu przekroczę (wyznaczony przez moje serce) limit czasu to serdeczny uśmiech zamieni się w strumień niepohamowanych łez. Już wtedy nie ważne jest, że idę centrum Krakowa, czy snuję się przez galerię. Nieistotne czy są w około ludzie, czy ich nie ma .. Wrócę do domu i będę musiała odczekać jakiś czas nim wrócę do normy. Czasem jest to kilka godzin czasem kilka dni.. Czas pustki i rozpaczy.

Tak więc łzawo pożegnałam się z Michałem (co miało miejsce parę dni temu) i przyjechałam do nowego mieszkania, gdzie czekało mnie masę rozczarowań i problemów ale o tym innym razem..

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego